cropped-21.jpg

Niesiecie proporce nadziei

Największą przyjemność sprawia mi ostatnio to, że narodowców widać. Są na obchodach historycznych wydarzeń z proporcami i flagami, podczas akcji promocyjnych, jak „Kupuj Polskie”, mijamy eleganckich gentlemanów z wpinką szczerbca, czy Ruchu Narodowego.

44444444444

Jakiś czas temu pisałem, że zapanowało błędne  przekonanie, że nastąpiła moda na patriotyzm. Oczywiście, że to nie moda, ale efekt pracy i uświadamiania ludzi, że należy być dumnymi z historii. I to właśnie ta duma, nie patriotyzm – który jest stanem chwilowym, ukazującym się przy określonym wydarzeniu, czy rocznicy – jest widoczna wśród coraz większej masy ludzi. Komu to zawdzięczamy? Nikomu. Sami przychodzimy na spotkania organizacji patriotycznych, angażujemy się w jej funkcjonowanie, pomagamy przy wielu przedsięwzięciach, słowem – każdy z nas, kochających Polskę – jest po części autorem tego sukcesu. O narodowcach nie mówi się już tylko i wyłącznie jako bandytach z Marszu Niepodległości. Ludzie widzą, że działamy na ich ulicach, że jesteśmy obecni w życiu naszych małych ojczyzn, że siedzimy nad książkami i studiujemy Dmowskiego, Mosdorfa, czy Balickiego. Po to, by wiedzieć więcej.

Wiadomo, że wciąż działa zawsze czujny aparat policyjny i media, które pokażą nas jako bandę ogolonych faszystów, jak przedstawiali nas Tusk, Komorowski, Bierut, czy Jaruzelski. Nadchodzi ten czas, że ludzie sami przestaną oglądać TVN i wierzyć propagandzie PO, PiSu, SLD, czy PSL. Zauważą, że jesteśmy blisko nich, a pomagamy ze zwyczajnej uczciwości, nie przed kampanią, czy pod publikę. Dlatego pracujemy u podstaw, uczymy tego, że pracujemy na wspólne dobro, na nasz wspólny okręt, jak okręślił naszą Ojczyznę Piotr Skarga. Praca, przez ciągłą naukę, to nasza dewiza.

Dzięki samozaparciu, dyscyplinie i wsparciu kolegów i koleżanek osiągamy pewną popularność. A co najważniejsze, mamy wspólny cel, jakim jest wielka Polska. Zdaje sobie sprawę, że większość z nas jest młoda, ale pamiętajmy, że jesteśmy pierwszym pokoleniem, które nie jest skażone PRL-em. Jesteśmy u początku drogi i nie wiadomo, czy za naszego życia zobaczymy bardziej widoczne efekty naszej pracy – ale nie oznacza to, że nie warto. Ktoś musi przetrzeć szlak, którym szli endecy. Kiedyś sam zacząłem się zastanawiać czy warto, ale gdy zobaczyłem młodszych ode mnie, którzy z flagami manifestowali za wolnością, postanowiłem sobie, by cieszyć się z każdej nowej osoby w organizacji, z każdego poznanego nacjonalisty i każdej chwili jakiej spędzam z ludźmi, dla których Polska jest dobrem najwyższym. Ufam, że za 100, 200 lat, nasze pokolenie będzie wspominane jako prekursorzy, pierwsi rycerze wolnej, niepodległej, wielkiej Polski. Ale by tak było, nie patrzmy w przyszłość, tylko żyjmy tu i teraz dla naszych społeczności.

Narodowe pozdrowienia!
Czołem Wielkiej Polsce!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>