Archiwa tagu: onr

bierzemysprawywswojerce

Na rozstaju dróg

Niejako parę miesięcy temu stanąłem na rozstaju dróg. Młodzież Wszechpolska, która oficjalnie pełni rolę młodzieżówki partii Ruch Narodowy nie pokrywa się z moim poglądem na świat. Podobnie z samą partią.

Powodem była kampania Mariana Kowalskiego i brak zaangażowania na stopniu centralnym. Wojewódzkie oddziały i miejskie koła MW robiły co mogły, by Marian Kowalski podróżował tak, jak na kandydata na prezydenta przystało.

Szkoda że parcie na stołki i zamknięcie się całkowite na krytyczne spojrzenia skreślił to ugrupowanie jako nadzieję na przebudowę Polski i zmianę systemu. Powstanie upadło. I sami to będą zauważać jak poznają ‚jedynki’, ‚dwójki’ i ‚trójki’ Kukiza.

Ze środowiska narodowego rezygnować nie zamierzam. Zawsze sprzeciwiałem się kolaboracji z wątpliwymi środowiskami takimi jak partie Janusza Korwin – Mikkego czy kaprysy Pawła Kukiza. Zawsze pisałem, by skupić się na swoim statucie i pracy u podstaw, nie na szukaniu okazji żeby jak najszybciej wskoczyć na stołek pod przykrywką jak najszybszych zmian.

Obóz Narodowo – Radykalny, który prowadził konsekwentną i merytoryczną krytykę RN, kieruje się znacznie mi bliższymi wyznacznikami. Przede wszystkim – w granicach rozsądku oczywiście – każdy może swoje zdanie mieć i je mówić – jak z moich obserwacji wynika. Nie widziałem też by odtrącał krytykę. Ale.

Niezależnie w jakiej organizacji będę ideały narodowe zgłębiał i rozwijał te już poznane, cieszę się, że środowisk tych jest wiele, a co najważniejsze – daleko im do ulegnięcia pokusie mandatu poselskiego. Mówię o nowoczesnym patriotyzmie i życiu i śmierci dla narodu w kontekście narodowego dobra, jakim jest Polska. Polska, nie ‚ten kraj’.

Dzisiejsza relacja

Gdy dziś rano otworzyłem komputer, nie myślałem że cały dzień spędzę na tłumaczeniu rodzinie dlaczego obecne państwo upada. Zacząłem od nawiązania do tego co dzieje się na Węgrzech, w Brukseli, a wreszcie w każdym mieście wojewódzkim Polski. Ludzie wychodzą na ulice, manifestują, społeczeństwo obywatelskie budzi się, jednym słowem- walczą o swoje, póki nie jest za późno. Przy okazji wtedy rozmawialiśmy o #PKW, wyborach samorządowych, kto i gdzie ‚wszedł’, że z jednej okupacji #PO pod drugą #PiS.

Godzina po godzinie, rozpoczynały się wyborcze protesty w całej Polsce. Organizowały je środowiska prawicowe, narodowe, patriotyczne. Sam uczestniczyłem w takim proteście w jednym z miast. Na początku spokojnie, zebrali się ludzie ze sztandarami ONR oddział Górny Śląsk, Młodzieży Wszechpolskiej oddział Katowice, nawet ONR Bielsko- Biała, Ruchu Narodowego i wielu innych ugrupowań. Po ok. godzinie pojawili się przed nami policjanci  w kominiarkach ( międzyczasie przybywało radiowozów ). Kolejne 10 minut słuchania przemówień i apel z naprzeciwka, że mamy się rozejść, bo zgromadzenie jest nielegalne. Pojawiło się pytanie: co z orzeczeniem TK o zgromadzeniach spontanicznych ? Pomału zaczęliśmy się rozchodzić, nikt nie chciał doświadczyć powtórki z Marszu Niepodległości. Relacje znajdziecie na moim Twitterze. Powrót do domu. I słyszę o tym jaka łapanka była w #PKW w Warszawie, że dwóch dziennikarzy jest zatrzymanych. Za co ? Za to, że funkcjonariusze „mieli w dupie” to, że są oni dziennikarzami. Skupie się na owych dziennikarzach. Odgrzałem sobie obiad i usiadłem przed TV włączając TV Republika. Akurat leciał materiał mówiący o solidaryzowaniu się środowiska mediów dla zatrzymanych. Apel szefa Republiki przeczytałem wczoraj na Twitterze.

Żadne zaskoczenie, że nie TVN (oprócz pana Romanowskiego) miał taką akcję w nosie. Trafiłem nawet na artykuł czerwonej i tekst publicysty Wojciecha Czuchnowskiego (z wczoraj).

Zakładam, że Pawlicki został zatrzymany w trakcie wykonywania czynności dziennikarskich, więc chętnie przyłączę się do protestu i podpiszę list w tej sprawie.(…) Jeżeli więc reporter Republiki został niesłusznie zatrzymany, należy mu się środowiskowe wsparcie i solidarność. Na razie jednak ta solidarność działa tylko w jedną stronę. A etosu Terlikowski i jego koledzy powinni się jeszcze długo uczyć.

Umyłem naczynia i wróciłem do komputera. Następny temat do przerobienia dzisiaj pojawił się właściwie kilka minut, po zalogowaniu się. Debata HGW vs. Sasin o stołek prezydenta Warszawy. Podszedłem do tego jak do wieczornego kabaretu, a mianowicie nie przywiązywałem wagi do słow obu kandydatów. Zaczęło się od triumfalnego wejścia kandydata #PiS do siedziby TVP. Triumfalnego, bo wszedł wejściem głównym, ‚z ludu’, niczym Spartakus. Tymczasem tylnym wejściem wślizgnęła się HGW i przez kotłownię, schody przeciwpożarowe i pomieszczenia archiwum dostała się do studia. Debat nie oceniam. Po spotkaniu Sasin wyszedł wyjściem głównym, HGW tylnym.

Koniec dnia przyniósł koniec procesów zatrzymanych po proteście w #PKW w Warszawie.

Obfity dzień w wydarzenia, pozostaje mieć nadzieje, że wszystko zmierza w kierunku wolności.

CWP
Protestujący Protestujący