Archiwa tagu: ruch narodowy

Fot.: Daniel Witowski/Ruch Wolności/ informacja prasowa Ruchu Narodowego

Rozpad Ruchu Narodowego

Tym razem zebrałem w jednym miejscu tylko fakty, bez opinii bo te już znacie. Jak szybko  rozpoczął działalność – tak szybko się posypał. Oto jak podzieliło się środowisko narodowe. Od partii odszedł ONR, Sekcja Kobiet i Marian Kowalski. Ile osób ostatecznie odejdzie z MW i partii – dowiemy się wkrótce.

Oświadczenie Sekcji Kobiet Ruchu Narodowego 

W związku z zaistniałą sytuacją w strukturach Ruchu Narodowego, który według nas traci swoją podmiotowość i odrzuca wartości zgodne z ideą narodową, postanowiłyśmy odciąć się całkowicie od działań partii Ruch Narodowy.

(…) W związku z tym informujemy o zmianie naszej nazwy na Narodową Organizację Kobiet.

Młodzież Wszechpolska i jej oświadczenie

Młodzież Wszechpolska (jako pełnoprawna już młodzieżówka Ruchu Narodowego) odcina się od postawy Mariana Kowalskiego, popierając działania Winnickiego.

Stanowisko Obozu Narodowo – Radykalnego

(…) W związku ze sprzeniewierzeniem się ideałom, jakie u zarania RN przyświecały nam wszystkim, jesteśmy zmuszeni opuścić Ruch Narodowy.

(…) Zarząd Główny Obozu Narodowo – Radykalnego nie widzi obecnie na współczesnej scenie politycznej wiarygodnej, uczciwej, a przede wszystkim zgodnej z naszym kierunkiem ideowym siły politycznej. ONR nie udziela poparcia żadnemu z komitetów startujących w najbliższych wyborach parlamentarnych.

(…) Dlatego za naturalne uważamy polecenie zakazu angażowania się członków i kandydatów ONR-u we wspieranie jakiejkolwiek partii politycznej.

Marian Kowalski

(…) Oświadczam, że w tych wyborach mimo różnych propozycji nie wystartuję. Start działaczy RN z list Kukiza uważam za niefortunny.

(…) Partia KORWIN proponowała atrakcyjne warunki wspólnego startu nie tylko mi, jednak nie przyłożę ręki do rozbicia RN. Liderzy się zmieniają a idea musi przetrwać.

(…) Wierzę, że wśród Was jes wielu, którzy nad własną karierę przedkładają dobro naszej wspólnoty narodowej, tu przypominam moje hasło wyborcze z referendum akcesyjnego „NAD ŻYCIE I ZŁOTO – WOLNOŚĆ I HONOR”.

Scena_bitwy_z_Pana_Tadeusza_Ossolineum

Bez pośpiechu do celu

Co dalej z Ruchem Narodowym? Będzie koalicja? Czemu mówiliście inaczej pare lat temu? Jak skomentujesz wynik wyborczy? 

Otóż, koleżanki i koledzy, wszystko po staremu, ale z głową i umiarem. Nie może mieć miejsca żadna, ale to żadna rozmowa, która dotyczyć będzie jakielkolwiek koalicji. Parę lat temu stanęliśmy przed bardzo trudnym zadaniem, zmiany systemu, rozbicia układu. Nie bądźmy hipokrytami. Skoro zobowiązaliśmy się do zmiany, dokonamy jej. Nigdzie nie może się śpieszyć. Rok za rokiem, zdobywajmy te 0,2% więcej. Nie idziemy ani po stołki, ani po wpływy. Jeśli komuś się do tego śpieszy – droga wolna, ale jego czas w Ruchu Narodowym dobiegł końca. Nawet jeśli jest w zarządzie partii, czy sprawuje zaprzyjaźnione funkcje w stowarzyszeniach i fundacjach. Trzeba to jasno powiedzieć. To nie jest kolejna partia do układów.

Czy obecny stan rzeczy jest idealny? Oczywiście, że nie. Wynik wyborczy rozczarował, ale pokazał tylko ile jeszcze musimy pokonac przeszkód. Musimy mieć otwarte oczy i myśleć za siebie, a nie ślepo podążać za obecnym nurtem kierującym RN. Kolejny raz powtarzam, że w chwilach takich jak ta, należy przypomnieć sobie wszystkie ideały, które mieliśmy w sercu decydując się na walkę o lepszą Polskę. By tak było, musimy najpierw posprzątać swoje podwórko.

A przed ucztą potrzeba dom oczyścić ze śmieci ;
oczyścić dom , powtarzam oczyścic dom
dzieci!

marian12

Słowo przed ciszą wyborczą

Tarnowiec, 8 maja 2015

Drodzy czytelnicy!

Już w niedziele będziemy uczestnikami kolejnych wyborów prezydenckich. 10 maja staniemy przed kartą do głosowania, dokonując bardzo ważnego wyboru, zważywszy na obecną sytuację naszego kraju.

Marian Kowalski startuje z numerem 6, z samego środka listy kandydatów. Dziś w Lublinie zakończyliśmy kampanię wyborczą, w mieście rodzinnym Mariana i mieście, w którym tą kampanię rozpoczęliśmy. Prezes RN Robert Winnicki, jak i szef sztabu wyborczego kol. Krzysztof Bosak, jak i sam kandydat, podziękowali wszystkim zaangażowanym za wiarę, poświęcenie swojego czasu i wpłacane darowizny. Sztabom wojewódzkim za organizacje spotkań z Marianem, sztabowi warszawskiemu za trzymanie pieczy nad wszystkim. Marian Kowalski jest człowiekiem nader skromnym. Przy każdych oklaskach stoi właściwie z pochyloną głową. Jest nasz, ludzki, nie kryjący emocji.

Każda minuta, którą poświęciliśmy dla niego, nie poszła na marne. To wspaniały start przed kampanią jesienną, gdy będziemy wybierać naszych reprezentantów w Sejmie i Senacie RP. Niezależnie od wyniku, zarówno Marian, jak i ideały Ruchu Narodowego, nieodwracalnie zadomowiły się w przestrzeni publicznej, w skrócie – mówi się o nas nie tylko jako bandzie nazistów.

Kończąc, dołączam osobiste podziękowania dla wszystkich, którzy w myśl ideałów wielkiej, narodowej Polski, poświęcili się dla ogółu. Kolegom z MW, za wiarę, działaczom RN za cierpliwość i wytrwałość. Nic nie poszło na marne. 10 maja, zagłosujmy na Mariana Kowalskiego i na Polskę, z jakiej będziemy dumni.

Z patriotycznym pozdrowieniem,
czołem wielkiej Polsce!

Wojciech Tokarski
właściciel bloga Orzeł w Koronie.

narodowcy

Echa konwencji

Nie milkną echa niedzielnej konwencji naszego kandydata na Prezydenta RP. Wspominam oczywiście o środowisku współtworzącym Ruch Narodowy. Mimo obecności mediów głównego nurtu, krótki materiał przygotowała tylko telewizja Superstacja – za przyzwoitość dziękujemy. 

Za podsumowanie konwencji brał się nie będę. Ale zwracam uwagę, że z ust naszych liderów padło wiele ważnych zdań. Mimo widocznego zmęczenia na twarzach sztabowców, kolejny raz usłyszeliśmy słowa, które pokrzepiły nas do dalszej działalności i pełnego zaangażowania się. Roboty jest pełno, więc zamiast narzekać i żalić się na siebie, skupmy się na naszych wspólnych celach ideowych, a nie na wyimaginowanych i tudzież niepotrzebnych pretensjach.

Nie będę przytaczał tutaj dosłownych wypowiedzi, pełny zapis konwencji znajdziecie na YouTube. Przed nami bardzo ważny czas. Rok wyborczy, pracy jest dwa razy więcej. Idzie już całkiem dobrze, ale zauważam jeden problem. Często zapominamy, że Ruch Narodowy to nie firma, do której przychodzimy na kilka godzin, a później zamykamy biuro i wracamy do domów. Ruch Narodowy to projekt, który zdecydowaliśmy się tworzyć w domach, wśród znajomych, w zakładach pracy, w szkołach, na uczelniach w tramwaju a przy okazji na spotkaniach. Tak samo, jak zapominamy o ciągłej rekrutacji ludzi. Nie da się czegoś zmienić od czasu do czasu pojawiając się na spotkaniach we własnym gronie. Zapraszajmy ludzi, tłumaczmy im gdzie popadnie. Bądźmy przygotowani na ewentualne pytania, miejmy wiedze historyczną i empatię, by zachęcić innych do myślenia. Tylko tak zdołamy w przyszłości doprowadzić do zmiany – zarówno tej światopoglądowej przeciętnych Polaków – jak i realnej, zmiany w systemie państwa polskiego.

I tak jak powiedział kol. Krzysztof BosakTrzeba kreować swoich liderów. A nie tylko siedzieć, narzekać i pisać negatywne komentarze w internecie!

Bardzo ważne słowa! Pomagajmy w swoich kołach i okręgach, włączajmy się w ich projekty, ale sami podejmujmy inicjatywy. Od naszej chęci, zaangażowania i pracy zależy przyszłość wspaniałego projektu, jakim jest Ruch Narodowy, ale i przyszłość Polski i następnych pokoleń Polaków. Praca, praca i jeszcze raz praca. A efekty nadejdą. Wkrótce.

Czołem Wielkiej Polsce!

Współczesny język polityki polskiej

Język polskiej polityki rozwinął się w latach 90. XX wieku. Wydawać by się mogło, że po upadku PRL nastąpi rozkwit zarówno wolności jak i demokracji, a co za tym idzie- języka polityki, który z języka propagandy wyewoluować miał w socjolekt publicznej debaty. Fakt istnienia w tym języku słownictwa z różnych dziedzin nauki jest wynikiem tzw. natury politycznej, polegającej na rządzeniu systemowym, bądź indywidualnym, które prowadzi do rozwiązywania problemów społeczeństwa w wielu aspektach jego życia. W tym ogromnym zbiorze słów, jaki zawiera w sobie język polityki, oczywiście najwięcej pochodzi z odmiany ogólnej, która stanowi jego rdzeń[1].

okragly_stol_pap_600

Proponuję dokonać swoistego podziału języka polityki ogólnej (neutralnej, bezstronnej- oczywiście pojęcie takiej polityki jest czysto utopijne, niemniej w celu dokonania podziału, należy takie teoretyczne założenie przyjąć za punkt wyjścia). W zależności od założeń ideologicznych i programowych danego ugrupowania, czy przekonań politycznych ich działaczy język polityki posługuje różnymi dialektami. Polska scena polityczna po roku 1989 jest w tym względzie bardzo zróżnicowana. Ugrupowania polskie rozciągają się od ultraprawicowych, religijnych aż po laickie, świeckie, liberalne, ludowe, lewicowe, populistyczne. Państwo wybaczą krótką dygresję. Fenomenem dla mnie pozostanie to, że po rozpadzie bloku partii PRL-owskich nie został zdelegalizowany jawny bękart PZPR, czyli SLD i transfery tych partyjnych komunistów do innych partii podobno ‘wolnej’ III RP. Mało tego, ludzie wciąż chcą tych ludzi w życiu publicznym, skoro ich wybierają. Tzw. syndrom sztokholmski. Wróćmy do języka. Zaznaczam, że obecność jednostki w ugrupowaniu nie oznacza, że partia odpowiada poglądom działacza. Wręcz przeciwnie, dzisiejsze rotacje polityków bardziej przypominają rynek transferowy w lidze piłki nożnej, niż poważny zawód posła. Inną retorykę stosuje lewa strona, inną prawa. Nie ulega wątpliwości, że ugrupowania prawicowe są bardziej konserwatywne, że często odwołują się do Pisma Świętego, wykazują się patriotyzmem, a w swoich przemówieniach stosują liczne analogie do historii narodu polskiego i jej bohaterów. Ugrupowania lewicowe, cóż, mieliśmy przykład epizodu w polskiej polityce, obecności skrajnej lewicy, której przewodził Janusz Palikot. Projekt „Twój Ruch” rozpadł się po zaledwie trzech latach na scenie politycznej. Język skrajnej lewicy opierał się na jak największemu ‘unowocześnianiu’ myślenia obywateli. A więc wszystkie wynalazki Związku Socjalistycznych Republik Europejskich, który w myśleniu lewicy zastąpił ZSRR, skupiły się w jednym programie wyborczym. Nie poruszam tu gorszących tez, jakie ugrupowania te głoszą, skupiam się wyłącznie na ich retoryce i etyce politycznej w zdobywaniu elektoratu. Nowoczesność, otwarcie na świat.

Współczesny język polskiego życia publicznego jest zakłamany. Widać to na przykładzie kolejno rządzących po 1989 roku partii. Wyrazy takie jak dobro wspólne, demokracja, praworządność, pluralizm polityczny, tolerancja dla odmiennych poglądów, godność, swobodny rozwój człowieka, wolność słowa, sumienia, wyznania, nienaruszalność praw jednostki, praca, wrażliwość na wyzysk, krzywdę i cierpienie, prawda, uczciwość, skromność, pomyślność i szczęście każdego obywatela, wartości chrześcijańskie, bezpieczeństwo i moralna odnowa narodu, spokój, ład, bezpieczeństwo, rozwój, praca, troska o dobro wspólne, Polska, zostały już odmienione przez chyba wszelkie możliwe przypadki. Przedstawiane w kłamliwy i krzywdzący dla elektoratu sposób. Komu zaufać, skoro każdy inaczej definiuje pojęcia tak podstawowe? Każda ekipa, która dostanie się do koryta powinna wydawać swój własny słownik pojęć. Politolodzy mieliby mniej analiz do przeprowadzenia. Władza się zmienia, ale pozostaje ten sam punkt widzenia my- oni. Skoro za komuny wyznaczał on głównie przepaść między społeczeństwem (my) a rządzącymi (oni), już po zaledwie roku, w 1989 prócz tego samego odniesienia, które zostało utrzymane, istnieje kilka innych wariantów, np. my Solidarność – oni postkomuniści, my Samoobrona – oni SLD, AWS, UW i kolesie z Platformy, my liberalni i oni solidarni itd. itd.

Ostatnim wątkiem, jaki poruszę, jest kultura języka. Kto choć trochę interesuje się legislatywą, pewnie pamięta, jakimi epitetami częstują się posłowie w sali obrad. Nazwanie przeciwnika politycznego oszołomem, to już prawie komplement. Leszek Miller (SLD) do Palikota „Cham z Biłgoraja”, per „siadaj kurduplu” do prezesa PiS, „lawirantka” poseł Wipler (KORWiN) do premier Kopacz (PO), „ćwok i chamski rechot” nienawistny Niesiołowski do Korwina- Mikke (KORWiN), „obrzydliwy, załgany, hipokryta Ziobro” i wiele, wiele innych. Efektem tego jest, że część społeczeństwa, obserwując chamstwo, prostactwo, brak kultury osobistej i nieumiejętność posługiwania się językiem polskim wśród części elit politycznych, stwierdziła – szkoda na to czasu. Część polityków kultywuje jednak prostactwo językowe. Albo nie potrafią inaczej mówić, albo wiedzą, że jeśli będą lepiej mówić po polsku, stracą kontakt z elektoratem.[2]

Język polskiej polityki jest taki, jaki danemu ugrupowaniu pasuje. Chamstwo, wulgarność, kolokwializm w najważniejszych debatach świadczy o poziomie nie tylko naszych reprezentantów, ale i o poziomie większości elektoratu, która poszła na wybory. Można żywić nadzieję, że tegoroczne wybory coś zmienią, lub wziąć sprawy w swoje ręce, iść na wybory i zagłosować tak, by reprezentacja sejmowa była elokwentną elitą, a nie post komunistycznym chamstwem na utrzymaniu polskiego podatnika.

[1] K. Ożóg, O języku współczesnej polityki, „Polityka i Społeczeństwo” 4/2007, Rzeszów 2007

[2] M. Czyżewski, Jazgot polityczny, „Tygodnik Powszechny”, 19.03.2003 r.

Zadanie jest: odzyskać Polskę

Dzisiaj uczestniczyłem w debacie pomiędzy Robertem Winnickim, a Jerzym Gorzelikiem „Autonomia – szansa na rozwój czy zagrożenie dla suwerenności”. Dlatego w dzisiejszym tekście (miał być o tym, że rozmowa z Markiem Sawickim na łamach gazety Adama Michnika kosztowała podatników 11 725,65 złotych. Nie jest to pierwsza taka sytuacja, może jutro wrócę do sprawy) przytoczę przemówienie prezesa RN, które wygłosił na zakończenie Marszu Niepodległości

11021272_873155109412156_7331596869537260648_n

 

Aby ten marsz, ta kontrrewolucja była skuteczna, musimy zacząć od siebie. Jeśli nie jesteś zaangażowany, jeśli nie działasz 4 godziny tygodniowo dla ojczyzny, z tego święta wyjedź z poczuciem winy. To twoje zadanie i obowiązek. Zadanie: odzyskać Polskę i Europę. Nie sztuka pomachać flagą raz w roku. Tego od was oczekujemy. Kiedy pojedziecie do domu, dwa dni po marszu usiądźcie i podejmijcie decyzję: jeśli nie byłem do tej pory, od dziś jestem aktywnym Polakiem, który zmienia swój kraj. Nieprzypadkowo Marsz Niepodległości otwierała modlitwa i kapłan. Wiedzmy jedno: nie można być dobrym Polakiem i aktywistą narodowym, jeśli nie respektuje się tysiącletniej katolickiej tożsamości Polski

Otóż to. Nawet jeśli uczestniczysz we wszystkich narodowych obchodach, angażuj się mocniej. A przede wszystkim ucz się. Ucz się funkcjonowania struktur państwa, ucz się historii Polski, doktryn politycznych, ideologii. By mieć ogląd na złożoną sytuację Polski na arenie międzynarodowej. Oglądaj niezależne media, czytaj prawicowe portale. Wyszukuj argumentów do dyskusji, przekonuj ludzi do swoich racji. Robisz to dla Polski.

Ora et labora!
CWP!

Zagłosuję na Mariana Kowalskiego, a Ty?

1450112_593668647404373_2580597226797685620_n

(…) my nie mamy pałek policyjnych. Ale my mamy siłę głosu! A każda kropla Waszej krwi, jest cenniejsza od złota. I zawsze będę się upierał: że musimy odnieść zwycięstwo, nie ponosząc żadnych strat. Bo najlepsi Polacy już ginęli w powstaniach, najlepsi Polacy ginęli w Katyniu, a Auschwitz, na Wołyniu. Wy jesteście potrzebni Polsce żywi! Wy musicie tą Polskę odebrać z rąk złodziei i łajdaków! Polska Was potrzebuje. Polska nie potrzebuje was w więzieniach, Polska potrzebuje was u steru! Bo nasza Ojczyzna, Polska jest w rękach wyrodnych bachorów, które chcą ją oddać na starość do domu starców! Czołem Wielkiej Polsce!

/płomienne przemówienie Mariana Kowalskiego, kandydata na prezydenta RP.

My mówimy: Bóg, Honor, Ojczyzna, a ekipa znad koryta: chuj dupa i kamieni kupa. Takie jest ich zdanie o Polsce. Przyjaciele. Wielu z Was uczetniczy w życiu patriotycznym. Wielu w listopadzie wzięło na siebie największy trud. Pokazać twarze w telewizji, narazić się na szykany w pracy i w szkole, na uczelniach. Wiecie, że od września 39r. Polacy są wyzywani. Od bandytów i faszystów. Nas, w tej rzekomo wolnej Polsce, też wyzywają od bandytów i faszystów. My nie chcemy łaski od nikogo. Już dzisiaj mówię Wam dziękuję, za Wasz patriotyzm i wiarę. Stoimi przed trudnym zadaniem. Nadszedł czas, by rozejrzeć się wokół siebie. Za patriotyzm idzie się na przesłuchania. Dlaczego przy organizacji Dnia Żołnierzy Wyklętych w swojej uczelni nie mogę używać symboliki szczerbca, nie mogę zaprosić nikogo z Ruchu Narodowego, by opowiedział o tym, czym jest współczesny patriotyzm? Bo nie można agitować politycznie w uczelni? A od kiedy, przyjaciele, patriotyzm jest polityką?

Serce mi rośnie jak na mieście spotykam kogoś noszącego odzież patriotyczną, jak na uczelni widuję ludzi noszących koszulki NSZ, czy z polskim godłem. Pozdrawiamy się uśmiechami i choć się nie znamy, wiem że nie tylko ja dąże do tego, by mój kraj coś znaczył. To jest już coś. Ale trzeba być konsekwentnym. W tym roku przed nami dwa ważne wybory: składu parlamentu i prezydenta naszej Rzeczpospolitej. Polska potrzebuje silnego prezydenta, który nazwie dobro dobrem, a zło złem!

Prezydent nie tylko podpisuje ustawy. To powinien być wzór patrioty, kogoś dla kogo Polacy są wielkim i pracowitym narodem. Marian Kowalski w każdym swoim przemówienia pokazuje, jaki prezydent powinien być. Na pewno nie powinien być OBOJĘTNY na krzywdę narodu jak ekipa rządząca. Czasami trzeba uderzyć pięścią w stół i powiedzieć w jakim kierunku Polska powinna zmierzać. My nie prosimy o prawa socjalne, nie błagamy o pieniądze. My ich prosić o nic już więcej nie będziemy. Stajemy nad kartą wyborczą z podniesioną głową, wiedząc, że to jest kraj nasz. Jesteśmy młodzi. Wierzymy w Polskę i chcemy mieć Polskę. W co wierzy entablishment? W Berlin, Brukselę, służewczość, w instytucje ponadnarodowe i kłaniają się Moskwie. Czym oni się różnią od tych, którzy zgubili Polskę po 44 roku? Plują na nas od 20 lat, właściwie od początku wojny.

Wiedzą, że my niesiemy tylko biało-czerwone flagi. Plują na nas, bo nie chcemy zgiąć karków i kolan przed obcymi. Przyjaciele. Ci, do których tradycji życia i walki nawiązujemy, Ci, którzy nie złożyli broni po 44 roku, Ci, których kości dziś się wygrzebuje z dołów! Nie z grobów! Którzy zostali zakopani i miała pamięć o nich zaginąć, dzisiaj żyją w nas. Każdy z nas może być dzisiejszą Inką, czy Pileckim. Zagłosuj na Mariana Kowalskiego, jak ja. Zagłosuj na Ruch Narodowy, który traktuje politykę jak akt poświęcenia, a nie drogę do własnej kariery. Wybierz Polskę, z której będziesz dumny. Wybierz Mariana Kowalskiego.

Czołem Wielkiej Polsce!